Wilgoć z gruntu przedostająca się powoduje odpadanie tynków ze ścian, a na ich powierzchniach powstają wykwity i wysolenia. Ma to miejsce w większości starych budynków, w których brak izolacji pionowych i poziomych, a także w nowych budynkach, w których izolacje wykonano niedbale. Istnieje kilka metod osuszania ścian i tworzenia blokad.
Najstarszą metodą – stosowaną do dziś -jest metoda odcinkowego podcinania muru. Po odkopaniu ścian zagłębionych w gruncie przecina się odcinkami mur. W wyciętą szczelinę wkłada się izolację. Jest to metoda wymagająca dużego nakładu prac. Wykonana poprawnie zapewnia szczelność poziomej blokady. Poniżej przedstawiamy opis pięciu nowoczesnych metod osuszania ścian: krystaliczną, termoiniekcji, elektroiniekcji, ciśnieniową i magnetokinezy oraz ocenę ich skuteczności opracowaną w Politechnice Krakowskiej.
■ Metoda krystaliczna
W murze nawierca się otwory co 10-15 cm, do których wstrzykuje się roztwór cementu portlandzkiego ze środkami aktywizującymi. Nierozpuszczalne w wodzie minerały krystalizują w porach cegieł w ciągu siedmiu dni od wstrzyknięcia roztworu i tworzą warstwę izolacyjną. W metodzie tej nie prowadzi się wstępnego osuszania murów. Krystalizacja wprowadzonych do muru składników nie powoduje zupełnego wypełnienia porów, a jedynie częściowo blokuje podciąganie kapilarne wody. Może być stosowana w niezbyt zawilgoconych ścianach przy zapewnieniu odpowiedniej wentylacji. Tą metodą osuszano między innymi dworek Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli, Katedrę Polową Wojska Polskiego, gmach Teatru Wielkiego w Warszawie. Na światowej wystawie wynalazków w Brukseli w 1993 roku EUREKA’93 metoda ta zdobyła złoty medal. Choć nagrodzona, nie ma świadectwa dopuszczenia do stosowania w budownictwie. Jest tańsza od metody termoiniekcji.
■ Termoiniekcja
W zawilgoconej ścianie wierci się otwory w rozstawie około 17 cm i specjalnym zestawem urządzeń termowentylacyjnych osusza się mur. Proces suszenia trwa od dwóch do kilku dni. Po osuszeniu, w otwory wprowadza się płyn hydrofobowy – roztwór żywic silikonowych w benzynie, rozcieńczalniku izoparafinowym lub ługu potasowym. Podsuszenie ścian termowentylatorami ułatwia penetracje preparatu. Dobre rezultaty uzyskano w badaniu zabezpieczanych budynków, a zwłaszcza w trakcie badań ścian doświadczalnych i badań laboratoryjnych. Niestety trwałość przepony nie jest wieczna. Ocenia się ją na 10 do 20 lat.
Metodę tę zastosowano w Polsce osuszając między innymi Pałac Prezydenta w Warszawie, Belweder, Teatr Kameralny w Warszawie. Metoda termoiniekcji ma patent i świadectwo dopuszczenia do stosowania w budownictwie wydane przez Instytut Techniki Budowlanej.
Metoda ta, choć kosztowna, jest uznawana za najodpowiedniejszą.
■ Elektroiniekcja
Metoda elektroiniekcji jest połączeniem klasycznej metody elektroosmotycznej i iniekcyjnej.
W metodzie elektroosmotycznej wykorzystuje się przepływ rozpuszczalnika z roztworu elektrolitu przez nieruchomą, porowatą przegrodę pod wpływem przyłożonego pola elektrycznego – zjawisko elektroosmozy. Wadą tej metody jest krótka żywotność instalacji (stalowych przewodów rozprowadzających wodę), spowodowana korozją i elektrokorozją. Ze względu na niepełną skuteczność elektroosmozy do osuszania ścian, długi okres oczekiwania, konieczność wykonania dodatkowych otworów do osadzania elektrod i instalacji elektrycznej, autorzy opracowania uważają, że metoda ta powinna być zaniechana. Zastosowano ją do zabezpieczenia Pałacu Radzymińskich w Warszawie, X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej, Pałacu w Wieliczce, Teatru Narodowego.
■ Metody ciśnieniowe
W nawiercone w murze otwory wtłacza się pod ciśnieniem materiały do iniekcji – pianki rozprężne i żywice. W metodzie ciśnieniowej opracowanej przez Politechnikę Krakowską stosuje się preparat Sarsil rozpuszczany w nafcie lub benzynie łąkowej. Dość dobre wyniki otrzymano w doświadczalnych badaniach ścian. Zabezpieczeniu tą metodą poddano budynki na terenie Krakowa.
■ Magnetokineza
Bezprzewodowe aparaty zawieszone w zawilgoconych pomieszczeniach pod stropem piwnicy wytwarzają pole oddziałujące na układ potencjałów elektrycznych w murze. Cząsteczki wody w wyniku działania tego pola przesuwają się w kierunku fundamentów.
Aparaty i wytwarzane przez nie pole nie są szkodliwe dla organizmu ludzkiego.
Jest to zdecydowanie najtańsza z przedstawionych metod. Zastosowano ją między innymi do osuszania Katedry we Fromborku, kościoła św. Boromeusza w Warszawie, jak również gmachu Ministerstwa Zdrowia przy ulicy Miodowej w Warszawie.
■ Badania porównawcze
Badaniami prowadzonymi w latach 1992-1994 objęto 21 budynków oraz doświadczalne ściany z cegły i z kamienia, składające się z 10 fragmentów długości 1,2 do 1,5 m i wysokości 1 m. Odcinki ścian zabezpieczono wymienionymi metodami. Pomiary wilgotności 220 próbek oceniano pozytywnie, jeśli ich wilgotność była mniejsza od 3%.
Największy procentowy udział próbek o wilgotności poniżej 3% otrzymano w metodzie elektroiniekcji. W Krakowie badaniami objęto zaledwie trzy budynki osuszane metodą magnetokinezy, a znaczny rozrzut wyników utrudnia ocenę. Ze względu na brak możliwości sprawdzenia w warunkach polowych metody magnetokinezy, otrzymanych wyników nie weryfikowano. W innych obiektach wilgotność murów spadła poniżej 5%. Aby wyciągnąć obiektywne wnioski, należy prowadzić dalsze obserwacje tej metody.
Wyjątkowo wysoki udział prób – aż 80 % – w których wilgotność zmalała poniżej 3%, uzyskano w metodzie ciśnieniowej. Jednak ze względu na małą liczbę budynków osuszanych tą metodą, nie przeprowadzono jej oceny. Przedstawione wyniki świadczą o przewadze metody termoiniekcji. Należy pamiętać jednak o wysokich kosztach jej wykonania. Nie bez znaczenia jest fakt, że do muru wprowadzane są składniki o działaniu szkodliwym dla człowieka – rozpuszczalniki. Na skuteczność zastosowanej metody istotny wpływ ma przyczyna zawilgocenia muru oraz układ warstw gruntu w sąsiedztwie ścian piwnic. Woda może wnikać w pory muru przez kapilarne podciąganie. Może też dopływać z boku, a wtedy blokada pozioma jest nieskuteczna. Konieczne staje się odtworzenie izolacji pionowej. W niektórych wypadkach ułożenie wokół budynku sprawnie działającego drenażu jest panaceum na kłopoty z wilgocią.