W naszym kilkuletnim już domu zainstalowaliśmy termę przepływową. Od tego czasu nasze korki ciągle się przepalają, a tablica rozdzielcza została nadpalona. Niestety instalacja elektryczna nie była obliczana na tak duży pobór mocy. Jak można temu zaradzić?
Przepływowe podgrzewacze wody umożliwiają korzystanie z ciepłej wody bez żadnych ograniczeń. Po odkręceniu kranu prawie natychmiast płynie ciepła woda, z której można korzystać dowolnie długo. Pobór energii elektrycznej – potrzebnej do ogrzewania – następuje jedynie w momencie korzystania z ciepłej wody. Niestety nie jest on mały, co stanowi ich wadę. I dlatego często niemożliwe jest ich stosowanie.
Zużycie energii przez podgrzewacze przepływowe zależy od ich wydajności i uzyskiwanej temperatury wody na wyjściu. Na przykład podgrzewacz przepływowy o wydajności 1,8 l/min. i temperaturze wyjściowej 40°C ma moc około 3,5 kW, a o wydajności 7 l/min. i tej samej temperaturze wyjściowej – około 18 kW. Tak duży pobór mocy wymaga wydzielonych obwodów elektrycznych. Instalacje elektryczne w większości polskich budynków nie są przystosowane do tak dużych obciążeń, stąd Państwa kłopoty. W takiej sytuacji można dostosować instalację do zwiększonego obciążenia lub zrezygnować z podgrzewacza przepływowego i zastosować termę lub bojler. Przeróbki instalacji mogą być dokonywane jedynie przez elektryka z uprawnieniami. Może się jednak okazać, że są one niemożliwe lub zbyt kosztowne (wymiana przewodów, tablicy bezpiecznikowej itd.). Korzystniej jest wtedy zamontować termę lub bojler.
Ich moc wynosi najczęściej 1-3 kW, a więc jest znacznie mniejsza od mocy podgrzewaczy przepływowych. Urządzenia te mają zbiorniki na wodę różnej pojemności – od kilku do kilkudziesięciu litrów. Wyposażone są w regulator temperatury wody. W specjalnie przystosowanych urządzeniach (warnikach) istnieje możliwość jej zagotowania. Do zasilania tych urządzeń wystarczy jednofazowe gniazdo 220 V z wydzielonym obwodem, podobnie jak dla pralki w łazience.
