Automatyczne nawadnianie ogrodu – Remont mieszkania

Automatyczne nawadnianie ogrodu

W kolejnych odcinkach naszego cyklu przedstawimy Państwu podstawowe elementy automatycznej instalacji irygacyjnej, pomożemy w jej zaprojektowaniu i wykonaniu.

W tym artykule prezentujemy urządzenia nawadniające. Staramy się też doradzić, czy tego typu instalację można założyć w Państwa ogrodzie.

Regularnie podlewany ogród wygląda zawsze świeżo i pięknie. Wiele gatunków roślin ozdobnych rosną­cych w naszych ogrodach wywodzi się z wilgotnego klimatu. W naszych ogrodach jest dla nich zbyt su­cho. Żeby dobrze rosły, trzeba je podlewać! Wiemy, że na przykład żywotniki lubią wilgoć, lecz – wbrew powszechnej opinii – jałowce też wcale nie lubią „mieć sucho”. Bez regularnego podlewania nie może być również mowy o ładnym trawniku. Podlewając go codziennie, robimy przy okazji dobroczynną „in­halację” rosnącym wokół drzewom i krzewom. Nawadnianie dużego ogrodu tradycyjnym wężem ogrodowym (nie mówiąc o konewce), jest bardzo cza­sochłonne. Rozwiązaniem nowocześniejszym, choć kosztownym, są automatyczne systemy irygacyjne. Mają mnóstwo zalet: odpowiednio nastawione, mogą włączać się o dowolnie wybranej porze dnia i nocy. Są nieocenione, gdy wyjeżdżamy na dłużej, a naszego ogrodu nie ma kto podlewać.

Nowoczesna instalacja nawadniania ogrodu składa się z trzech rodzajów elementów:

♦     urządzeń nawadniających różnego typu: zraszaczy, emiterów lub linii kroplujących,

♦     sieci przewodów doprowadzających do nich wodę i łączących je elementów,

♦     elektrozaworów i elektronicznego urządzenia ste­rującego (jeśli jest to system automatyczny).

Większość elementów jest wykonywana z tworzyw sztucznych, a niektóre ich części – z nierdzewnych stopów metali.

Zadaniem urządzeń nawadniających, które omówimy w tym odcinku cyklu, jest zaopatrzenie w wodę po­szczególnych roślin lub zajmowanej przez nie po­wierzchni odpowiednio do ich potrzeb. Różnorodność typów tych urządzeń jest zadziwiająca, a każdy z nich może mieć inne zastosowanie.

■ Zraszacze stałe

Zwane są też głowicami zraszającymi. Formują strugę wody o stałym kształcie. Zależnie od rodzaju wymienialnej dyszy zraszane przez nie pole może mieć różny kształt: najczęściej – koła lub jego wycin­ka, rzadziej – kwadratu lub prostokąta. Dysze zraszaczy zaopatrzone są w specjalny wkręt – regulator ilości wypływającej wody. Dzięki niemu można zmniejszyć o około 50% powierzchnię pola zraszania, zachowując jednocześnie jego kształt. Wbudowany filtr zapobiega zatkaniu dyszy, dzięki czemu zraszacze są niezawodne. Pracują już pod ciśnieniem l-2 Bar.

Zraszacze stałe mogą być dwojakiego rodzaju:

♦     niewynurzalne – montowane w całości nad zie­mią, na sztywnej rurce. Instalujemy je tak, by były niewidoczne (na przykład w grupie krzewów) lub tam, gdzie względy estetyczne nie mają większego znaczenia.

♦     wynurzalne – ukryte w zakopanej w ziemi obudo­wie. Wynurzają się z niej tylko podczas pracy, pod wpływem ciśnienia wody w instalacji. Mogą być wysokie lub niskie.

W zraszaczach wysokich – dysza wysuwa się 30 cm ponad ziemię. Łatwo je ukryć, zakopując nawet rów­no z gruntem. Na rabacie bylinowej lub w grupie krzewów zakopujemy je na głębokość umożliwiającą wysunięcie się dyszy ponad czubki roślin. Zraszacze niskie – o dyszy wynurzającej się na wyso­kość do 10 cm – montujemy dokładnie na poziomie gruntu. Służą głównie do podlewania trawników.

■ Zraszacze ruchome

Są świetne do podlewania dużych trawników. Mecha­nizm młoteczkowy lub turbinkowy sprawia, że wytryskiwana przez nie struga wody porusza się, zrasza­jąc obszar w kształcie koła lub jego dowolnie nasta­wianego wycinka. Zraszacze z mechanizmem turbinkowym są mniejsze od urządzeń młoteczko­wych i ciszej pracują.

Zraszacze ruchome pracują pod ciśnieniem od 2,5 do 6 Bar (najlepiej przy 4 Bar). Wbudowany filtr skutecz­nie chroni ich konstrukcję przed zanieczyszczeniami.

Zaopatrywane są w coraz bogatszy wybór głowic i dysz. Standardowy zestaw podlewa na odległość do 11 metrów. W zależności od rodzaju oraz rozmia­rów zastosowanej głowicy i dyszy, przy zużyciu wo­dy od 0,15 m3 do 1,8 m3, możliwy jest promień pod­lewania od 6,5 m do 14 m. Można go dodatkowo zmniejszyć (o 30%), tłumiąc strugę wody specjalnym wkrętem bądź nasuwką, znajdującą się na dyszy. Zraszacze ruchome – podobnie jak stałe – mogą być:

♦     niewynurzalne – osadzone na wysokiej, sztywnej rurce. Są niezbyt estetyczne, dlatego stosujemy je głównie w warzywnikach i mniej reprezentacyj­nych częściach ogrodu.

♦    wynurzalne – przeznaczone do podlewania traw­ników lub rabat.

■ Urządzenia kroplujące

Umożliwiają podlewanie roślin pojedynczymi kropla­mi wody, wypływającymi wolno z urządzenia za­montowanego równo z powierzchnią gruntu. Wokół punktu wypływu tworzy się mokra plama średnicy od 10 do 40 cm.

Kroplowanie jest najoszczędniejszą metodą nawad­niania. Warto ją stosować, gdy sieć wodociągowa nie zapewnia tak dużego ciśnienia wody, by móc urucho­mić zraszacze. Woda przeznaczona do kroplowania musi być jednak bardzo dokładnie przefiltrowana (z zanieczyszczeń powyżej 75 mikrometrów) i odżelaziona (maksymalna zawartość żelaza – 5 mili­gramów/litr). Koszt filtra nie jest wysoki, jednak odżelaziacz zajmuje sporo miejsca i dużo kosztuje. Podstawowym urządzeniem tego typu, mającym za­stosowanie w ogrodach przydomowych jest linia kroplująca wykonana z przewodu polietylenowego (16 mm lub 20 mm) z umieszczonymi wewnątrz w regularnych odstępach wkładkami – kapilarnymi labiryntami, dozującymi wypływającą wodę. Linię kroplującą można – ze względów estetycznych – za­kopać płytko w ziemi lub obsypać korą, żwirem albo tłuczniem.

Linię do podlewania żywopłotu rozkłada się lub za­kopuje wzdłuż niego. Podlewając szersze rabaty – pokrywa się je regularną siecią równoległych prze­wodów. Nawadniając małe i średnie trawniczki – przewody zakopuje się w gruncie na głębokość 2-3 cm w odstępach co 30-40 cm. Decydując się na zastosowanie linii kroplujących zwróćmy uwagę na ich długość graniczną. Ciśnienie w przewodzie i związana z nim wydajność kroplowania jest bowiem odwrotnie proporcjonalna do dłu­gości linii. Producenci podają zazwyczaj graniczną długość przewodu, przy której wydajność kroplowania na końcu linii obniża się o 5-8% w stosunku do jej wydajności na początku. W terenie pagórkowatym przydaje się natomiast linia kroplująca zaopatrzona w specjalne kroplowniki z tak zwaną kompensacją spadków ciśnień.

Zapewniają one równomierność wy­pływu wody, nawet tej płynącej „pod górkę”. Istnieją też małe urządzenia kroplujące różnych ty­pów, tak zwane emitery. Można je samemu łączyć w zestawy do nawadniania kroplowego. Odmianą takiego urządzenia jest minilinia kroplują­ca. Można ją zestawić z pojedynczych emiterów kroplujących i cienkiego przewodu. Zastępuje ona typo­wą linię kroplującą tam, gdzie przewód musi często zmieniać kierunek i wymagane jest zmienne rozsta­wienie punktów kroplowania (na przykład w ogrodzie skalnym). Można nią również miejscowo nawodnić ziemię – na przykład wokół drzewa. Emitery urządzeń kroplujących – czyli końcówki, z których wypływa woda – są dwojakiego rodzaju: wkłuwane i patyczkowe.

Emitery wkłuwane wkłuwamy w przewody polietyle­nowe 16, 20, 25, 32, 40 mm, budując linię kropkującą o wymaganym rozstawie punktów kroplujących. Moż­na też nimi dogęszczać urządzenia produkowane fa­brycznie.

Emitery patyczkowe sprawdzają się w cieplarniach i szkółkach. Nadają się też do podlewania roślin upra­wianych w pojemnikach. W ogrodach ozdobnych na­leży je ukrywać wśród zieleni. Pary lub czwórki emi­terów patyczkowych z przewodem zasilającym połą­czone są za pomocą wkłuwanego weń rozdzielacza.

■ Mikrozraszacze

Są to bardzo małe urządzenia, wkłuwane w przewód zasilający. Mikrozraszacze rozpylają wodę na bardzo drobne krople, tak że tworzy ona mgłę. Mają wiele zalet: pracują przy niskim ciśnieniu wody (1,5 do 2,5 Bar) i mało jej zużywają, są niedrogie i ła­twe do zainstalowania. Woda przepływająca przez mikrozraszacze musi być filtrowana z zanieczyszczeń powyżej 150 mikrometrów.

Ze względów estetycznych mikrozraszacze ukrywamy pod roślinami na rabatach, w warzywnikach, szpale­rach i grupach drzew. Są one stosunkowo mało trwałe.

■ Ocena domowej instalacji wodociągowej

Przed przystąpieniem do projektowania systemu iry­gacyjnego we własnym ogrodzie musimy sprawdzić wydajność naszej domowej instalacji wodociągowej, czyli ile wody – w danym czasie i przy zapewnionym stabilnym ciśnieniu – będzie mogło zasilać system. Każdy z rodzajów urządzeń zraszających wymaga odpowiedniego ciśnienia w instalacji. Od wydatku wody przy tym ciśnieniu zależy, na ile sekcji będzie­my musieli podzielić wymaganą do nawodnienia ogrodu liczbę urządzeń zraszających. Im mniej sekcji, tym tańsze wykonanie instalacji. W tabeli 2 przedstawiamy umownie przyjęte, minimalne warto­ści ciśnień i odpowiadające im wydatki wody, przy których stosowanie poszczególnych urządzeń jest w ogóle możliwe i opłacalne. Większy wydatek wody umożliwia jednoczesną pracę większej liczbie urzą­dzeń w jednej sekcji, co znacznie obniża koszty wy­konania instalacji.

Możemy sami ocenić, czy istniejąca instalacja wodo­ciągowa jest dość wydajna, posługując się specjalnym zestawem, złożonym z:

♦     zaworu,

♦     manometru,

♦     wodomierza lub zbiornika o znanej objętości,

♦     potrzebny będzie też zegarek z sekundnikiem lub stoper.

Elementy hydrauliczne łączymy ze sobą i pod­łączamy do kranu, z którego czerpiemy wodę w ogro­dzie. Zaworem symulującym obciążenie instalacji re­gulujemy wielkość wypływu, tak by manometr wska­zał dolne graniczne ciśnienie pracy dla jednego z rodzajów urządzeń nawadniających. Następnie mie­rzymy ilość wody wypływającej z instalacji, na przy­kład przez pięć minut.

W ten sam sposób odnajdujemy pobór wody optymal­ny dla pracy pompy w instalacji domowej z własnym hydroforem. Powinniśmy odnaleźć ciśnienie, przy któ­rym praca pompy będzie ciągła, bez cyklicznego włą­czania i wyłączania się. Do tego ciśnienia dobieramy odpowiednie urządzenia zraszające w instalacji na­wadniania ogrodu.

Może się zdarzyć, że ciśnienie lub wydatek wody okażą się zbyt niskie nawet dla mikrozraszaczy i linii kroplu­jących. Konieczna stanie się wówczas wymiana pompy na bardziej wydajną, zainstalowanie rur o większym przekroju lub instalacja dodatkowej pompy.